Aktualności

Damian Hulawy: na Kubalonce biegam najlepiej

Na swoim koncie Damian Hulawy ma już kilkadziesiąt startów. Zawodnik MKS Istebna, który startuje w kategoriach junior D, na co dzień trenuje na trasach Wisły – Kubalonki.  Starty w Narodowym Programie Rozwoju  Biegów Narciarskich „Bieg na Igrzyska”  traktuje bardzo prestiżowo. Wierzy, że doświadczenie zdobyte w tych zawodach pozwoli mu za kilkanaście lat trafić do kadry olimpijskiej.

 

- Ja oceniasz swój poziom na tle rywali startujących w „Biegu na Igrzyska” ?

- Dopiero na „Biegu na Igrzyska” mogłem porównać  swoje umiejętności z zawodnikami z całej Polski.  Biegam z całych sił, ale żeby zająć miejsce w pierwszej dziesiątce, to trzeba bardzo szybko lecieć. Mnie się nie zawsze udaje.

- Dlaczego ? Nie wytrzymujesz kondycyjnie całego biegu ?

- Jestem niższy i ciężej mi się biega. Wyżsi koledzy odzyskują tempo na zjazdach, ja mam z tym problemy i potem trudno mi nadrobić.

- Jakie trasy najbardziej Ci odpowiadają? Płaskie, czy takie na których jest więcej wzniesień ?

-  Trenujemy na Kubalonce, więc jestem przyzwyczajony i wolę trasy na których są podjazdy i zjazdy. Na płaskich trasach szybko się męczę, tracę szybkość i bolą mnie ręce.   

- Zawody „Biegu na Igrzyska” odbyły się do tej pory w Ustianowej, Jakuszycach i Tomaszowie Lubelskim, które z nich wspominasz najlepiej ?

- Najbardziej podobało mi się w Jakuszycach. Byłem w bardzo dobrej kondycji. Na dodatek świetnie mi się biegało na trasie „Pod Żukowem”. Nie było za dużo płaskich odcinków, za to dość często zdarzały się niezbyt strome podjazdy i zjazdy, na których mogłem odpocząć i nabrać prędkości.

- Po twoich wynikach widać, że wolisz biegać stylem klasycznym, mniej dowolnym. Dlaczego ?

- W stylu dowolnym są dla mnie za długie dystanse. Wolę klasyka, choć jest trudniejszy, ale dla mnie dystans 3 kilometrów klasykiem jest w sam raz. 5 kilometrów stylem dowolnym to stanowczo za dużo.

Anna Szafrańska, AK-Pol.

 

 

 

Copyright © 2010 AK-Pol.